"Nosiłam się z zamiarem pomalowania ścian, a wystarczyło umyć — wygląda jak nowe." To zdanie słyszymy kilka razy w sezonie. I jest w nim więcej pieniędzy niż myślisz.
Zieleń, czarny nalot i szary brud na elewacji to w 90% przypadków efekt biologiczny — glony, mech, grzyby i porosty które zasiedlają wilgotne, zacienione powierzchnie. Szczególnie podatne są tynki akrylowe i silikonowe na domach w pobliżu drzew lub północnych ścianach.
To nie jest uszkodzenie tynku. To zabrudzenie biologiczne. I dlatego w większości przypadków wystarczy umyć — nie malować.
Malowanie elewacji domu 150 m² to koszt robocizny 60–100 PLN/m² plus materiały — łącznie 12 000–25 000 PLN. Dodatkowo: rusztowanie, czas prac 1–2 tygodnie, i konieczność dokładnego umycia elewacji przed malowaniem (bo farba nie trzyma się na glonach).
Profesjonalne mycie tej samej elewacji to 15–25 PLN/m² — czyli 2 250–3 750 PLN za dom 150 m², czas realizacji pół dnia, bez rusztowania (przy domach piętrowych — zwyżka).
Ważna rzecz którą wielu pomija: jeśli decydujesz się malować, elewacja musi być najpierw dokładnie umyta. Farba nałożona na glony i mech złuszczy się w pierwszą zimę. Dlatego koszt mycia i tak wlicza się w projekt malowania — to nie jest alternatywa, to etap przygotowawczy.
W przypadku intensywnych nalotów biologicznych (grzyb, czarne plamy, porosty) sam strumień wody nie wystarczy. Potrzebna jest profesjonalna chemia biobójcza nakładana przed myciem — substancja niszczy organizmy u nasady, po czym zmywamy je wysokim ciśnieniem. Koszt takiej usługi to 17–25 PLN/m².
Po odgrzybianiu i umyciu warto aplikować impregnat hydrofobowy na elewację — tworzy barierę i spowalnia ponowne zasiedlanie przez glony o 3–5 lat.
Przyjdziemy, ocenimy stan elewacji i powiemy wprost co ma sens. Bezpłatnie.
Zadzwoń: +48 787 125 881